6 rzeczy, które denerwują fryzjerów – NIGDY ich nie rób oraz moja nowa fryzura

W poniedziałek popołudniu w końcu poszłam na długo wyczekiwaną wizytę u fryzjera. Powiem Wam, że moje włosy już bardzo potrzebowały metamorfozy. Od ostatniej wizyty minęło sporo czasu, a w dodatku miałam epizod z farbowaniem włosów przez mojego Roberta… Tak, zrobił to, ale nie z własnej woli tylko zmuszony przeze mnie 🙂 No nic na razie fryzjerem raczej nie zostanie, ale jakby jednak chciał to mu załatwię praktyki u bardzo dobrego fryzjera w Gdańsku. Rozmowa z Jonaszem, a także rozmowa ze znajomą, która też jest fryzjerką skłoniła mnie do napisania tego posta.

Mi niestety zdarzyło się popełnić co najmniej 2 z tych błędów, a teraz już wiem, że to naprawdę może się na nas zemścić. Jestem ciekawa, która wpadka zdarzyła się Wam?

6 rzeczy, które denerwują fryzjerów

1. Spóźnianie
O ile 5 minut spóźnienia np. z powodu korka lub problemu z parkingiem nie jest problemem, o tyle dłuższe spóźnienie wpłynie z pewnością na naszą jakość obsługi. Twoje spóźnienie dotyczy niestety również innych klientów. Im dłuższe spóźnienie tym bardziej to dezorganizuje pracę salonu tego dnia.
2. Nieodwoływanie wizyt z wyprzedzeniem
 Każdy z nas szanuje swój czas i pieniądze, a przynajmniej powinien. Nie pojawienie się na wizycie u fryzjera powoduje utratę możliwości zarobienia tych pieniążków, a w dodatku marnowanie czasu.  W salonach często są listy rezerwowe i gdy odwołamy wizytę wystarczająco wcześniej skorzysta z pewnością z twojego miejsca inna osoba, która na to czeka.
Wyobraźcie sobie, że jesteście fryzjerką i zarezerwowałyście 3 godziny na klientkę, która umówiła się na farbowanie i strzyżenie, a ona nie przychodzi na wizytę… No ja bym się wkurzyła 🙂
3. Higiena
Temat rzeka… Podsumuję to krótko, mydło i woda nikogo nie zabije. Jedno jest pewne żaden fryzjer nie ma ochoty spędzać czasu nad twoimi tłustymi włosami. Teoria o tym, że do fryzjera na farbowanie trzeba iść z nieumytą głową to już zamierzchłe czasy.
4. Niezdecydowanie i brak swojego zdania.

Na pytanie “jak tniemy” często fryzjer słyszy, że nie wiem, ale żeby było ładnie.  Pamiętaj, zanim przyjdziesz do salonu na jakikolwiek zabieg musisz wiedzieć, jaką chcesz mieć fryzurę. Nikt tej decyzji nie podejmie za ciebie. Gdy sprecyzujesz chociaż trochę swój pomysł, a fryzjer doda swoje sugestie z pewnością z salonu wyjdziesz w pełni zadowolona i usatysfakcjonowana. Ja tym razem miałam pomysł na koloryzację i chciałam ściąć włosy. Na szczęście wybił mi ten pomysł z głowy za co jestem mu wdzięczna.

5. Dzieci w salonie bez nadzoru

Każde dziecko jest jak wiadomo inne i być może twoje wysiedzi na kanapie 2 godziny. Jednak jeśli nie da rady to lepiej zapewnij dziecku opiekę na czas wizyty u fryzjera. Wcale nie chodzi o to, że fryzjerzy nie lubią dzieci. Poprostu maluchy przeszkadzają w pracy, mogą zrobić sobie krzywdę. Jestem mamą, ale powiem Wam szczerze, że jak już uda mi się zaplanować raz na pół roku wizytę u fryzjera, to ma być dla mnie chwila relaksu, ani obserwowanie łobuzujących dzieci. Pomyślcie o tym 🙂

6. Rozmowy przez telefon

Tak samo jak w innych miejscach użyteczności publicznej musicie pamiętać, że nie jesteście sami, a osoby siedzące na fotelu obok nie koniecznie mają ochotę na słuchanie o twoich prywatnych sprawach. Druga sprawa to taka, ze rozmawianie przez telefon, może utrudniać prace fryzjera. Jedno jest pewne chwila bez telefonu dobrze ci zrobi 🙂

Każdemu zdarzają się pomyłki, ale warto nad nimi pracować. Mam nadzieję, że twoja kolejna wizyta w salonie fryzjerskim, będzie czystym relaxem i możliwością do zmiany wizerunku.

Moja nowa fryzura

Ja po swoich przygodach z kolorami, postanowiłam wrócić do mojego ulubionego koloru. Moja koloryzacja była wykonana metodą #airtouch. Nie wiem do końca o co w niej chodzi, ale jak macie ochotę wiedzieć coś więcej to zajrzycie na stronę Underground Jonasz Pulchny. A jeśli jesteście z Gdańska to koniecznie musicie się wybrać do nich i przekonać się jakie piękne włosy robi Jonasz i jego fryzjerki.

To jak pięknie zmieniły się moje włosy widać na zdjęciach. Ja jestem mega zadowolona i z pewnością nie będę namawiać już Roberta na farbowanie.. 🙂

moja nowa fryzura inspirująca xlka

moja nowa fryzura inspirująca xlka

moja nowa fryzura inspirująca xlka

Jak wyszło? Mam nadzieję, że ten wpis będzie dla Was również wiosenną inspiracją 🙂
SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO JEŚLI:
  • Polubisz mój fanpage na Facebooku żeby być na bieżąco z nowościami
  • Zapraszam na wspólną kawę i poznanie mnie bliżej na moim Instagramie

 

Udostępnij i polub:
Facebook
Facebook
Instagram
E-mail