Denko kosmetyczne, czyli kosmetyki, które wpadły w moje ręce tej jesieni

Kosmetyki towarzyszą nam w życiu codziennym większości z nas. Dziś przygotowałam dla Was denko kosmetyczne z produktami, które testowałam tej jesieni oraz tymi, które są ze mną od lat. O moich ulubieńcach kosmetycznych pisałam Wam już wiosną. (zobacz –>TUTAJ) Lato uciekło nie wiem kiedy i dopiero teraz zebrałam się do spisania paru słów o kosmetykach, które używałam ja i moja rodzinka  w ostatnim czasie. Będzie kilka fajnych rzeczy, które u nas się sprawdziły, a o rzeczach, które się nie sprawdziły nie będę Wam wspominać, bo szkoda mojego i Waszego czasu. Jestem ciekawa, czy znacie te kosmetyki i jak się u Was sprawdzają? Większość tych kosmetyków jest dostępna w popularnych drogeriach, aptekach lub online…

Jesienne denko kosmetyczne

OILLAN med+

Na pierwszy ogień podsyłam Wam kosmetyki testowane przede wszystkim przez moje dziewczynki. Na gali Seeblogers miałam okazję rozmawiać z doradcami z firmy OILLAN, którzy doradzili co może sprawdzić się na moich dziewczynach. Szczególnie Julka ma problem z bardzo suchą skórą, czasem na kolanach tworzą jej się takie skorupy. W ostatnim czasie używaliśmy żel do kąpieli dermatologiczny z mocznikiem oraz Dermatologiczny balsam nawilżająco-natłuszczający z tej samej serii. (niestety opakowanie już wylądowało w śmietniku). Po zastosowaniu tej serii  mogę powiedzieć, że z pewnością:

  • doskonale nawilżają skórę i chronią przed nadmiernym wysuszeniem;
  • kosmetyki z tej serii łagodzą doskonale podrażnienia skóry;
  • ułatwia rozczesywanie włosów – z pewnością nie raz na moim InstaStories (zapraszam do śledzenia) widzieliście burzę włosów Juliannki 🙂
  • przywraca zdrowy wygląd włosa.

Zauważyłam sporą poprawę, chociaż idealnie nie jest, wydaje mi się jednak, że to nasza wina, bo czasem np. zapominaliśmy o wklepaniu balsamu.

Mieliśmy też okazję testować płyn do higieny intymnejOillan Intima to specjalistyczna seria preparatów do higieny intymnej przeznaczona dla dorosłych lub dzieci powyżej 1.roku życia.  U nas sprawdził się całkiem ok. Nie ma co się rozwodzić nad tym kosmetykiem. Ma fajny skład, delikatnie myje i pielęgnuje, nie powodując  podrażnień i wspomaga ochronę przed infekcjami i stanami zapalnymi. Czego chcieć więcej 🙂

LIRENE 

Jakiś czas temu dostałam jesienną paczkę kosmetyków do testowania od LIRENE. Ja co prawda mam swoją ulubioną serię kosmetyków do codziennej pielęgnacji, ale lubię też przetestować coś nowego. Jeszcze nie udało mi się wszystkich kosmetyków stosować, ale dwa w szczególności przypadły mi do gustu.

KREM City Protect to kosmetyk, który ma chronić skórę przed zanieczyszczeniami i niekorzystnym działaniem środowiska miejskiego. SMOG to hasło, słyszane o tej porze roku niezwykle często, więc warto szczególnie zadbać o skórę. Super się wchłania ten kremik i fajnie się dogadał z moim podkładem o którym za chwilę. Dla mnie wielki plus za ochronę, nawilżanie i filtr SPF30.

Serum na noc z serii LAB Therapy. Serum wg producenta przeznaczone dla osób, które potrzebują radykalnego odmłodzenia :-). Ja wciąż czuję się młodo, ale jak wiadomo lepiej zapobiegać niż … Kosmetyk ten inspirowany jest profesjonalnymi zabiegami kosmetycznymi. Stosowałam go regularnie na noc i powiem Wam, że skóra jest naprawdę fajna. Wydaje się być bardziej sprężysta i gładka. Czy redukuje zmarszczki trudno stwierdzić, bo ja ich za bardzo nie mam, no może jedną :-). Ale bardzo mi się podobało, że zniknął mi rano problem ściągniętej skóry twarzy. Myślę, że chętnie sięgnę po kolejne opakowanie tego serum. A z tej serii są jeszcze inne kosmetyki do codziennej pielęgnacji, szczególnie jestem ciekawa kremów pod oczy.

Pasta do zębów HIMALAYA

Czemu o paście do zębów? Bo to produkt, który uwielbiam od kilku lat. Dzięki niemu pozbyłam się problemu krwawiących dziąseł, nadwrażliwości na zimne i ciepłe napoje. Poza tym ma w składzie naturalny fluor, dokładniej rzecz biorąc jest to fluorek wapnia. Ja ze względu na Hashimoto unikam past z fluorem, bo nie chcę się dodatkowo truć, ale to jest temat na osobny post. Wiem, że zdania na ten temat są podzielone… Jedno jest pewne pasta jest pasta w składzie ma sporo roślin o świetnym działaniu, Moja Zuzia też ją bardzo lubi.

Kosmetyki do makijażu

Lubię delikatny makijaż i na taki stawiam na co dzień. Od ponad 3 lat stosuję jeden podkład, który spełnia moje oczekiwania w 100%. Może i Wam przypadnie do gustu. Podkład TimeWise od Mary Kay uwielbiam go za to, że:

  • Przez cały dzień kontroluje wydzielanie sebum i błyszczenie się skóry nie obciążając makijażu;
  • Ma niezmienny kolor przez wiele godzin;
  • Daje długotrwały efekt zmatowienia;
  • Nie spływa.

Z aktualnej kolekcji kosmetyków Mary Kay mogę Wam też polecić Tusz Lash Intensity Bardzo fajnie zwiększa objętość, a szczoteczka została tak zaprojektowana, by również je wydłużać. Bogata w minerały formuła i jej wysokie napigmentowanie, sprawią, że Twoje rzęsy będą idealnie czarne. Dla mnie jest mega, zużyłam już kilka opakowań tego tuszu 🙂

Dla pięknego makijażu oka na ostatniej promocji w Rossmannie -50% skusiłam się na Paletę cieni Go Nude od WIBO. Kupiłam je, bo były w moich kolorach. Najbardziej lubię makijaż własnie w brązach i beżach. Takie moje klimaty, ale w zestawie są też odcienie szarości, więc można stworzyć też wieczorowy makijaż. Może nie są one super trwałe, ale gdy dałam pod nie bazę trzymają się całkiem spoko. No i przede wszystkim, “nie sklejają się” po długim noszeniu, mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi 🙂

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO JEŚLI:

  • udostępnij go na Facebooku może twoim znajomym też się spodoba
  • zaobserwujesz mój profil na Instagramie
  • zajrzyj po inne inspiracje do działu URODA

 

 

 

 

 

Udostępnij i polub:
Facebook
Facebook
Instagram
E-mail