Jestem taka piękna….

Jestem taka piękna… Niby jedno krótkie zdanie, a tak rzadko przez nas wypowiadane. Kiedy powiedziałaś to sobie patrząc w lustro? Nie chcę, żebyście pomyślały, że ja teraz będę pisać o sobie, bo niestety też stanowczo za rzadko tak o sobie myślę. Chciałam Wam napisać kilka refleksji na temat filmu “Jestem taka piękna”.

Jesień i zima to czas kiedy w zaciszu domowym mamy w końcu czas na nadrobienie zaległości filmowych z całego roku. W piątek po całym tygodniu miałam ochotę na lekką komedię, jednak nie pomyślałam o tym, że oprócz rozrywki da mi tyle do myślenia.

“Jestem taka piękna”

Renne bohaterka filmu jest normalną dziewczyną takich jakie całe mnóstwo na naszych ulicach, jednak w filmie przedstawioną jako kogoś “grubego” (strasznie nie lubię tego określenia). Niestety w tym filmie utrwalają szkodliwe stereotypy – większy rozmiar niż S = gruba, gruba = obżera się bez umiaru, chuda = atrakcyjna i to mi się bardzo nie spodobało w tym filmie. Jednak nie zniechęcajcie się tym, bo film ma w sobie również inne przesłanie.

Główna bohaterka, miała przede wszystkim problem z postrzeganiem samej siebie. Film pokazał, że pewność siebie może i nie doda nam urody, ale z pewnością sprawi, że będziemy lepiej odbierane przez otoczenie. Podkreślone też zostało to, że nie da się jej nauczyć, bo stanowi odbicie tego, co głęboko w środku sądzimy na swój temat.

Czytając opinie w internecie na temat filmu “Jestem taka piękna” często pisano, że nie jest to rozrywka najwyższych lotów, jednak wiem, że może być ciekawym początkiem do dyskusji na ważny dla nas kobiet temat. Niestety przez wiele pokoleń dziewczynki i kobiety, były tak wychowywane, że brakowało im pewności siebie i śmiałości. Dziś mamy coraz większą wiedzę na temat tego i dlatego już od dziecka możemy ją budować u swoich dzieci. I nie chodzi o to by wychowywać dzieci zapatrzone w siebie tylko, by je uczyć doceniania siebie i umiejętności walczenia o swoje prawa.

XXI wiek, a pewność siebie

Niestety w dzisiejszym społeczeństwie bardzo często spotykamy się z krytykowaniem innych i porównywaniem się do innych. Na każdym kroku próbuje nam się wmówić co jest atrakcyjne – piękne, a co brzydkie, powielając stereotypy. Bardzo trudno jest mieć własne życie, być na swój sposób innym od tego pokolenia “kopiuj-wklej”. Najtrudniej jest to pojąć ludziom młodym, jeszcze bez doświadczenia w życiu i umiejętności nabierania dystansu do siebie

Odbiegłam troszkę od tematu filmu, ale czuję, że ten temat trzeba często przypominać, by nie zapominać o własnej wartości i oryginalności. Puenta wg mnie jest taka: Pewność siebie, taka prawdziwa nie bierze się z udawania czegokolwiek, ale z bycia świadomym kim się tak naprawdę jest. Nie buduje się prawdziwej pewności siebie na opiniach innych ludzi, to nas od nich jedynie uzależnia.

Wszystko zależy od Nas i tego jak siebie widzimy. Możemy być brzydkie i piękne, wszystko zaczyna się w naszej głowie, bo jeśli dostrzeżemy swoje wewnętrzne piękno to nasza twarz będzie wyglądać inaczej i inaczej będziemy postrzegane.

PS. Obejrzyjcie film “Jestem taka piękna”, ale nie śmiejcie się z powielania stereotypów, tylko wyciągnijcie wnioski o tym co jest potrzebne do naszej wewnętrznej przemiany. jestem taka piękna

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO JEŚLI:

  • polubisz mój fanpage na Facebooku żeby być na bieżąco z nowościami
  • Jeśli macie ochotę na wspólne rozpoczynanie poranków kawą ze mną zapraszam na mojego Instagrama
  • zajrzyj do działu LIFESTYLE
Udostępnij i polub:
Facebook
Facebook
Instagram
E-mail