Rok minął jak jeden dzień – czy warto prowadzić bloga?

 

28-go września minął pierwszy rok mojej przygody z blogowaniem. Rok ten zleciał bardzo szybko, więc przyszedł czas na refleksje. Czy warto prowadzić bloga? Pytanie to zadaje sobie pewnie każdy, kto stoi na początku blogowej drogi. Zadaje sobie je również pewnie każdy, kto obserwuje twój blog z boku i sobie myśli “ona to ma za dużo wolnego czasu”. A jaka jest prawda? Pewnie ile blogerów tyle opinii.

Odkąd pierwszy post pojawił się na www.inspirujacaxlka.pl w najśmielszych myślach nie spodziewałam się, że ten rok przyniesie mi tyle fajnych rzeczy i pokaże w jakim to może iść kierunku.

Pomysł na wejście do świata blogosfery kiełkował  we mnie od dawna. Nawet 4 lata temu prowadziłam blog o zwiedzaniu Trójmiasta z dziećmi. Niestety nie znałam wówczas całej tej filozofii prowadzenia bloga i niestety pomysł nie wypalił. W moim życiu zaszło wiele zmian. Zyskałam pewność siebie i przyszedł mi do głowy pomysł, by dzielić się z innymi tym, co kocham najbardziej. I wiecie coś w tym jest, że najlepsze pomysły rodzą się gdy nie robimy czegoś wbrew sobie, tylko gdy po prostu to czujemy.

Co mi dało blogowanie?

Dało mi ogromne szkolenie i wiedzę z zakresu o którym wcześniej nie miałam pojęcia. Jestem z siebie dumna, bo moja strona chociaż nie jest idealna to jest w 100% moja. Dzięki wsparciu mojego męża udało nam się stworzyć każdy element mojego bloga, podłączyć niezbędne wtyczki, nauczyć się tworzenia grafiki obrabiać zdjęcia obsługiwać FB i Instagrama. Jestem z siebie dumna, że Nam się to udało, bo to był nasz debiut. Wiem, że można było prościej komuś to zlecić. Ja nie chciałam wkładać w ten blog nic poza czasem, bo bałam się że to nie wypali.

Jeśli ty masz ochotę spróbować to mogę Ci poradzić czytaj, czytaj, czytaj i wprowadzaj w czyn. Nadal jest wiele rzeczy których nie ogarniam, jednak wiem, że jeśli tylko komuś zależy, może do wszystkiego dojść małymi krokami.

Druga sprawa to taka czym ma być twój blog. Jeśli twoim pamiętnikiem to ok, spoko. Ja jednak chciałam czegoś więcej. Chciałam stworzyć miejsce, gdzie każda kobieta znajdzie coś dla siebie, ale chciałam też, żeby ten blog stał się moją pracą. Chcę się tym wszystkim, co do tej pory dzielić, ale mam nadzieję, że nie zaskoczy Was to, że czasem pojawią się wpisy, które powstają przy współpracy z różnymi markami. Każdy z nas chce otrzymywać wynagrodzenie za wykonywaną przez siebie pracę ja również. Znalezienie jednak osób chętnych do współpracy wcale nie jest takie proste, bo to w dużej mierze zależy od was. Niestety cały ten blogowy biznes zależny jest od czytelników. Dla mnie formą docenia włożonej przeze mnie pracy jest wasze serduszko pod postem, udostępnienie go, albo komentarz na blogu. Tylko dzięki takim działaniom można się rozwijać dalej. W mojej głowie jest mnóstwo projektów i pomysłów, które mogę rozwinąć właśnie dzięki moim czytelnikom. No właśnie… dlaczego tu jesteś? Dlaczego czytasz ten wpis? Może też tak jak ja rok temu, marzysz o założeniu swojego bloga.

A co jeśli jesteś na początku tej drogi i też chcesz się rozwijać?

Musisz zacząć aktywnie działać na FB i Instagramie, ale o tym chyba nie muszę pisać. Pomyśl również o rejestracji na:

Jest z pewnością jeszcze sporo innych miejsc, ale ja na początku korzystałam właśnie z tych. Masz ciekawy pomysł? Pukaj do wielu drzwi agencji ze swoimi pomysłami, w końcu ktoś ci otworzy.

Pierwszy rok bloga Inspirująca XL-ki

Ten rok przyniósł 173 wpisy, lepsze czy gorsze pewnie również z błędami, bo wiem że takie mi się zdarzają, ale pisane i tworzone od serca. Czasem wpisy napisane najbardziej przypadkowo stały się bardzo przez Was lubiane.

Temat wpisów modowych jest też bardzo ciepło przez was odbierany. Cieszę się, że wielu z was czerpie inspiracje z moich stylizacji. Sprawia mi to ogromną frajdę mogąc pokazywać kobietom, że bez względu na rozmiar można czuć się i wyglądać pięknie.

Jak sercem domu jest kuchnia, tak sercem mojego bloga jest dział Kulinaria. Bardzo cieszy mnie to, że wpisy kulinarne równie często przypadają Wam do gustu i chętnie po nie sięgacie. Hitem okazał się przepis na Hot-Dogi. Dostałam od Was wiele pozytywnych komentarzy, że często sprawdzają się one przy różnych okazjach. Przepis na nie znajdziecie we wpisie “Gotowe menu na imprezę“.
Ciepło zostały również odebrane, wszelkie pomysły na podróże i relacje z nich, Dla mnie to taka forma pamiętnika z podróży, a mam nadzieję, że dla Was inspiracja do rodzinnych wypadów (zajrzyj do działu PODRÓŻE)

A co przyniesie nowy rok?

Nowy rok zaczynamy nowym wyglądem strony. Mam nadzieję, że teraz strona jeszcze bardziej będzie się wam podobać, bo ja jestem zachwycona, jest taka idealnie w moim stylu.. W końcu doczekałam się znaku rozpoznawczego – logo, po którym mam nadzieję, już będziecie bez problemu mnie kojarzyć. Kolejny rok to też nowe pomysły, kolejne projekty i wyzwania. Jeśli chcecie być na bieżąco z tym co będzie się pojawiać na stronie koniecznie włączcie powiadomienia o nowych postach 🙂 Zapraszam też na moje relacje na Istastory na Instagramie gdzie możecie lepiej mnie poznać mnie i zobaczyć jak wygląda codzienne realne życie nie stylizowane do zdjęć.
Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję, za każdy like, serduszko, komentarz czy udostępnienie. Mam nadzieję, że będziecie do mnie wracać jeszcze częściej i zaprzyjaźnimy się na stałe. Ja tu zostaję na stałe 🙂

Wasza Inspirująca XL-ka

tono spodnie i czerwona bluzka

Udostępnij i polub:
Facebook
Facebook
Instagram
E-mail