Antygrypina – domowy sposób na przeziębienie i grypę

Sezon przeziębieniowy rozhulał się już na dobre. O dziwo nas w tym roku traktuje dość łaskawie, pewnie dzięki temu, że pomyślałam o tym już na początku września i zaczęłam stosować odpowiednią suplementację u nas i u dzieci. Myślę, że to temat na inny wpis, ale jeśli Was interesuje jak wspomagać odporność dajcie znać w komentarzach, to z pewnością przygotuję o tym wpis. Tym razem moją bronią jest antygrypina i o niej dziś parę słów.

Nie od dziś wiadomo, że liczba zachorowań to efekt naszej słabnącej odporności. Warto więc dbać o nią już na poziomie odpowiedniej diety i wspomagania organizmu naturalnymi substancjami.

Chcę się z Wami podzielić przepisem, który przetestowałam na Julce w zeszłym tygodniu. Dostała katar i kaszel, a ja nie chciałam, aby ją rozłożyło na maxa, więc od razu wprowadziłam plan awaryjny składający się z:

  • antygrypiny;
  • syrop z sosny (robiony wiosną na teraz jest jak znalazł, przepis znajdziecie TUTAJ);
  • maść rozgrzewająca na stopy;

Antygrypina – domowy sposób na przeziębienie i grypę

Antygrypina to nic innego jak mixturka z produktów, które mają na nas zadziałać jak naturalny antybiotyk. W internecie znajdziecie zapewne wiele wersji tego specyfiku, ja próbowałam jeszcze wersji z grejpfrutem i czosnkiem, ale niestety dla moich dzieci to był smak nie do przyjęcia. Tym razem zrobiłam w wersji pod nie i im bardzo smakuje, więc myślę, że podejdzie wielu “wybrednym” testerom. antygrypina

Składniki:
  • 2 pomarańcze;
  • 2 nieduże cytryny;
  • 3 cm świeżego imbiru;
  • 250 ml płynnego miodu
  • 1/2 łyżeczki cynamonu;
  • 1/4 łyżeczki  kardamonu – można pominąć jeśli nie przepadacie za tym dość intensywnym smakiem.
Sposób przygotowania:

Cytrusy myjemy dokładnie, można je wyszorować z dodatkiem octu jabłkowego lub po prostu płynu do naczyń. Ostatnio przeczytałam taką ciekawostkę, że cytrusów nie należy parzyć, bo zamykają się im wtedy pory i cały syf wędruje do środka zamiast na zewnątrz. Nie wiem ile w tym prawdy, może wiecie coś więcej w temacie? To ważne, aby owoce dokładnie umyć, gdyż będziemy używać owoców wraz ze skórką.

Owoce kroimy ze skórką pozbywając je wszystkich pestek. Imbir obieramy ze skóry i drobno siekamy, całość zalewamy miodem i miksujemy. (W thermomixie ustawiłam obroty 10 /1,30 minuty) Tak przygotowaną miksturę o konsystencji dżemu zamykamy w słoikach. Może być spożywana sama, ale nadaje się świetnie jako dodatek do herbaty, czy naleśników czy ciast.

Antygrypina powinna być przechowywana w lodowce. Dzięki dodatkowi miodu, który jest konserwantem może spokojnie używać jej dość długo.

Przetestowałam antygypinę na Julce jako dodatek do herbaty i o dziwo zadziałalo. Cytrusy są źródłem witaminy C, imbir działa rozgrzewająco i tak jak miód – antybakteryjnie. Dwa dni i mieliśmy po katarze. Naprawdę polecam Wam wypróbowanie tego przepisu, by zadbać o zdrowie swoje i najbliższych. antygrypina

Jeśli szukasz jeszcze innych sposobów to zerknij również do mojego przepisu na ZŁOTE MLEKO, które też jest dobrym sposobem na przeziębienie.

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • polubisz mój fanpage na Facebooku, tak, żeby być na bieżąco z nowościami
  • zaobserwujesz mój profil na Instagramie

 

Udostępnij i polub:
Facebook
Facebook
Instagram
E-mail