Niezbędnik w podróży z dziećmi – apteczka na wakacje

Wakacje trwają w najlepsze i wielu z Was planuje ten czas spędzać całymi rodzinami. Niestety odkąd mamy dzieci mam wrażenie, że podróż z nimi przypomina raczej wyprowadzkę z domu. Gdy dzieci są malutkie to lista rzeczy do zabrania wydaje się nie mieć końca. Niestety bardzo często okazuje się, że połowa z tych rzeczy okazała się zbędna.
Najbardziej mnie zaskakuje fakt, że  jeśli mam ograniczenia np. muszę nas spakować w bagaż podręczny na tydzień,  to robię to bez problemu i niczego nam nie brakuje. Jednak gdy mamy przed sobą podróż samochodem, to niestety często okazuje się, że jesteśmy zapakowani pod dach, a wszzzzzysko jest bardzo potrzebne. apteczka

Wakacje bez stresu

W tym roku swój urlop mieliśmy podzielony na dwie części. Byliśmy w słonecznej Turcji (zobacz Tutaj), ale również spędziliśmy tydzień na Suwalszczyźnie (zobacz TUTAJ). W obydwu przypadkach uważam, że mieliśmy za dużo bagażu. Niestety w Polsce pogoda jest mega zmienna, więc potrzebowaliśmy rzeczy i na deszcz, i na słońce.
Myślę, że to co należy zabrać w podróż jest sprawą indywidualna każdej rodziny. Uważam jednak, że gdy mamy dzieci niezbędnikiem jest apteczka. Na własnej skórze mieliśmy okazję kilka razy się przekonać, że uratowała nam tyłek. Podczas naszych wszystkich wakacyjnych przygód przeżyliśmy już naprawdę wiele dziecięcych przypadłości, które zawsze niestety napędzają nam stracha. Przerabialiśmy biegunki, bóle brzucha, anginę itp. Najgorszą rzeczą jaka nas spotkała było szycie głowy Julianki w Paryżu. Niby jeden mały upadek w pokoju hotelowym, a jednak skończyło się na szwach. Zanim dotarliśmy do szpitala apteczka okazała się zbawieniem i pomogła doraźnie opanować sytuację.

W tym roku również zapowiadało się nieciekawie. Na kilka dni przed wylotem Zuzia miała załatwione zatoki, a u Julianki walczyliśmy z bólem zęba, przetoką na dziąsłach i aftą. Sami rozumiecie, że dobrze wyposażona apteczka to był nasz niezbędnik. Mam nadzieję że przyda wam się moja lista w pakowaniu na wakacje.

APTECZKA NA WAKACJE – PODSTAWOWE LEKI

  1. Woda utleniona lub żel odkażający – woda utleniona oprócz właściwości odkażających może okazać się pomocna w początkowej fazie przeziębienia (zobacz TUTAJ);
  2. Plastry –  nie od dziś wiadomo, że plasterki są lekarstwem na wszelkie smutki i bolące nóżki :-);
  3. Syrop przeciwgorączkowy – przeciwbólowy – gorączka najczęściej przychodzi w najmniej spodziewanym momencie np. w nocy. Zamiast szukać w  aptekach lepiej mieć własny, sprawdzony środek, którego działanie i dawkowanie znamy;
  4. Lek przeciwbiegunkowy – wart wybrać coś uniwersalnego zarówno dla dużych i małych. Najlepiej, aby ten lek łagodził wszelkie dolegliwości jak napięcie brzucha czy częste wizyty w toalecie.
  5. Sachol Aftigel – częste wpychanie do buzi rąk z powodu bólu zęba, było nie uniknie. Niestety Julka ma tendencje do aft. Sachol Aftigel nie tylko izoluje zmianę od czynników zewnętrznych, ale również sprzyja procesowi odnowy nabłonka. Już wielokrotnie miałam z niego okazję korzystać. Warto mieć przy sobie ten mały żel, bo naprawdę szkoda wakacji, by godzić się nawet na mały dyskomfort, jaki powodują afty. Jest on również bardzo przydatny dla osób korzystających z aparatów ortodontycznych.  Czy wiedzieliście, że przyczyną aft mogą być antybiotyki? Na te i wiele innych pytań związanych z problemami w jamie ustnej znajdziesz odpowiedź  >>>TUTAJ<<<apteczka na wyjazd sachol
  6. Spray do gardła – dobry dla dużych i małych, gdy za dużo lodów lub piwko było zbyt zimne. Drapanie w gardle może powodować również klimatyzacja w hotelu, czy samolocie.
  7. Spray do nosa – katar podczas wakacji to bardzo częsta przypadłość przy zmianie klimatu;
  8. Syrop przeciwkaszlowy – nikt nie ma ochoty przechodzić na wakacjach nieprzespanych nocy. U nas Julka najczęściej dostaje w nocy napadów kaszlu np. z powodu kataru.
  9. Wapno oraz leki antyhistaminowe dla alergików;
  10. Środki na ukąszenia – to jest nasza zmora szczególnie u Julianki. Zawsze pakuję produkty zabezpieczające przeciwko ukąszeniom, a i tak nam się przytrafiają. Niestety Julka ma skłonność do rozdrapywania ran, dlatego są niezbędne maści i plasterki na ukąszenia.

wakacyjna apteczka  

Wakacje to czas relaksu dla całej rodziny i najlepiej, aby nikt nie chorował. Nam udało się przetrwać tegoroczny urlop bez korzystania z leków, ale mimo wszystko cieszę się, że apteczka była z nami. Przed każdym wyjazdem pamiętajcie również, by mieć ze sobą aktualną kartę NFZ lub ubezpieczenie na wypadek leczenia szpitalnego.

Wpis powstał przy współpracy z Sachol Aftigel.

A Wy co jeszcze dopisalibyście do tej listy?

Udanych wakacji

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO JEŚLI:

  • polubisz mój fanpage na Facebooku żeby być na bieżąco z nowościami
  • zaobserwujesz mój profil na Instagramie
Udostępnij i polub:
Facebook
Facebook
Instagram
E-mail