Kto może nosić rozkloszowane “czerwone” sukienki?

Opowiem Wam dziś krótką historię o tym jak  mała Iwonka przestała lubić kolor czerwony.  Zdjęcia z ostatniej sesji , które Wam dziś zaprezentuję są zaprzeczeniem tego co było w czasach mojego dzieciństwa, a raczej okresu dorastania.   To będzie historia, gdzie czerwona sukienka zagra główną rolę.

Dawno, dawno temu…

Dorastanie w latach 80 i 90 bardzo różniło się od tego, co dziś zaznają nasze dzieci.  Moda? Jaka moda? Nosiło się ubrania, które przysłała rodzina z zagranicy. W lumpeksach raczej nie można było znaleźć takich perełek jak teraz. Brało się to co było w odpowiednim rozmiarze. Jak ktoś umiał szyć na maszynie to był na lepszej pozycji, bo mógł sobie wyczarować jakieś modniejsze ubrania.  Miałam to szczęście, że moja mama miała swoją maszynę i od małego szyła mi sukienki i nie tylko. Do dziś pamiętam wielkie pluszaki (chyba pingwin i wieloryb), które uszyła z wykrojów z “Burdy”. Nikt takich nie miał i koleżanki mi ich zazdrościły. Szkoda, że nie wiem gdzie zaginęły, bo byłyby fajną pamiątką dla moich dziewczyn.

Gdy byłam małą dziewczynką moja mamusia bardzo lubiła kolor czerwony. Każda okazja była dobra, by Iwonka miała nową sukienkę w tym kolorze. Na wszelkie uroczystości rodzinne, rozpoczęcie roku  szkolnego itd., czerwona stylizacja zawsze była odpowiednia.  Oczywiście nie tak od stóp do głów na czerwono, czasem przełamana białym kołnierzykiem, bo to był hitem lat 90 🙂  Nawet podesłała mi  zdjęcie takiej uroczej kreacji. Pewnie nie jedna z Was miała taki hitowy kołnierzyk.czerwona sukienka

W okresie dorastania miałam już trochę więcej do powiedzenia w tej kwestii i zaczęłam unikać koloru czerwonego jak ognia.  Normalnie trauma z dzieciństwa 🙂 Oczywiście żartuję, bo nie zamieniłabym swojego dzieciństwa na inne za żadne skarby.  Uwierzycie mi lub nie, ale naprawdę przez bardzo długi czas nie lubiłam nic czerwonego.  Chyba pierwszy raz założyłam czerwoną sukienkę na ślub mojego brata. Musiało upłynąć jakieś 15 lat, zanim zrozumiałam, że całkiem mi do dobrze w tym czerwonym. Trauma ustąpiła miejsca fascynacji  i w mojej szafie zaczęły gościć czerwone ubrania. Dziś bez nich nie wyobrażam sobie mojej garderoby. Jest w niej płaszczyk, spodnie, koszule, spódnice, bielizna, moje ukochane czerwone szpilki, no i ta ulubiona czerwona sukienka, która gości w mojej szafie już od kilku lat.

Kto może nosić rozkloszowane sukienki?

Kiedyś wydawało mi się, że sukienki rozkloszowane lub “z koła” są tylko dla szczupłych dziewczyn. Parę lat temu w jednym ze sklepów przymierzyłam podobną sukienkę i się zakochałam. Sukienki takie pięknie podkreślają talię i dodają dziewczęcej lekkości. Ta którą mierzyłam była zdecydowanie za krótka, więc moja wymarzona czerwona sukienka została uszyta u krawcowej.

Przez ostatnie lata krój ten ewaluował, jednak niezmiennie jest bardzo popularny. Wiele sklepów z modą plus size ma ich sporo w swojej ofercie.  Zmieniały się długości, faktury, materiały. Ja się cieszę, że moja ma ponadczasowy krój, który jeszcze długo mi posłuży. A kto może nosić sukienki rozkloszowane?

Otóż, moim zdaniem jest to jedyny model na który mogą sobie pozwolić niemalże wszystkie kobiety.
  • Kobietom o figurze klepsydry taka sukienka uwydatni ładną linię bioder i wcięcie w talii, podkreślając te kobiece atuty.
  • Paniom o chłopięcej sylwetce (czyli tzw. cegła, por) dzięki rozłożystemu dołowi sukienka wyczaruje talię i nada sylwetce bardziej kobiecych kształtów.
  • U pań o figurze gruszki (czyli o szerokich, obfite biodra) rozkloszowany dół sukienki może zamaskować zbyt masywne biodra i uda, gdy będzie z delikatnego lejącego materiału. Trzeba jednak uważać na rodzaj tkaniny, fakturę czy ilość marszczeń, bo  efekt może być odwrotny i nie potrzebnie podkreślimy i tak znaczną różnicę między dołem i górą.
  • Figurze jabłka taki fason wysmukli i podkreśli talię oraz piersi odwracając przy tym uwagę od brzuszka. Odpowiednio dobrana długość sukienki wyeksponuje ładne nogi, których posiadaczkami są właśnie Panie o tym rodzaju sylwetki. Dla lepszego efektu można użyć paska, by podkreślić swoją talię. Ważne, aby sukienka była lekko rozkloszowana, bardziej w kształcie litery A.

    LADY IN RED 

Tak jak wcześniej wspomniałam, moja czerwona sukienka ze zdjęć jest uszyta przez krawcową. Zdecydowałam się na ten kolor, bo jest ponadczasowy i pasuje na wiele okazji.  Mam nadzieję, że moja czerwona stylizacja z czarnymi akcentami przypadnie Wam do gustu. Oto ja jako LADY IN RED 🙂

czerwona sukienka

czerwona sukienka

Czerwona sukienka

Foto  Agnes Jacobi PHOTOGRAPHY

Jeśli szukasz inspiracji na inne stylizacje plus size koniecznie zajrzyj do działu MODA (patrz–>TUTAJ)

 

 

Udostępnij i polub:
Facebook
Facebook
Instagram
E-mail