PSZENNY BRZUCH – koniec z tym, nadchodzi dieta bezglutenowa.

Od dłuższego czasu, widzę po sobie, że pomimo regularnych treningów i trzymania się moich zasad dietetycznych to efekty są słabe i nie mam spektakularnych osiągnięć. Jak ja zazdroszczę osobom, które z łatwością gubią swój tłuszczyk. No ale może i na mnie przyjdzie kolej. Zaczęłam analizować, co jeszcze może być przyczyną i przypomniała mi się moja sąsiadka, która jakiś czas temu pięknie schudła po odstawieniu glutenu. Pomyślałam: Podejmuję wyzwanie GRUDZIEŃ bez GLUTENU. Ale dlaczego akurat dieta bezglutenowa? O tym zaraz ci napiszę… Na przygotowanie do wyzwania mam mało czasu, dlatego muszę zacząć od zaplanowania zakupów, by 1.12.2017 wystartować z wyzwaniem. Ci którzy mnie znają osobiście to wiedzą, że ja jestem trochę Allegroholiczką – o ile takie określenie istnieje :-). Dlatego też w celu uzupełnienia swoich zapasów zaczęłam przeglądać ALLEGRO, by wynaleźć dla siebie produkty bezglutenowe. O tym co chcę zamówić jeszcze wspomnę na koniec.  A wracając do wyzwania to zacznijmy od początku… Po co dieta bezglutenowa?

dieta bezglutenowa

Dieta bezglutenowa – czemu?

Przypomniała mi się książka, która stoi na mojej półce od kilku lat DIETA BEZ PSZENICY. Zaczęłam ją czytać ponownie i powiedziałam sobie “Mam dość swojego pszennego brzucha“.

dieta bezglutenowa

Autor tej książki William Davis napisał, że “pszenny brzuch to skutek nagromadzenia tłuszczu, związany z wieloletnim spożywaniem produktów żywnościowych, które wywołują wydzielanie insuliny, hormonu odpowiedzialnego za magazynowanie tłuszczu”. O moich problemach zdrowotnych mogliście przeczytać TUTAJ

Pomyślałam, że skoro pszenica ma takie znaczenie dla gromadzenia się tłuszczu trzewnego, a także powoduje stany zapalne to może odstawienie go w jakiś sposób wspomoże mi w odwiecznej walce z KG. Wiem, że wielu z Was powie, że teraz panuje moda na “bezgluten” i faktycznie coś w tym jest. Jednak ponowne przeczytanie książki uświadomiło mi, że spróbowanie nic nie kosztuje, a może pomóc.  Dodatkowym argumentem dla mnie jest to, że pszenica ma zdolność do gwałtownego podwyższania poziomu cukru we krwi i to własnie ją należałoby usunąć ze swej diety gdy chcemy uniknąć cukrzycy w przyszłości. Niestety mam tego świadomość, że nieleczona insulinooporność może doprowadzić do cukrzycy. Dlatego teraz zastanowię się jaki wpływ ma dieta bezglutenowa przy mojej chorobie.

Dieta bezglutenowa, a hashimoto.

Nie znalazłam, albo za słabo szukałam badań potwierdzających w 100%, że w hashimoto odstawienie glutenu jest tak samo konieczne jak w celiaki czy alergiach pokarmowych. Jednak hashimoto należy do grupy chorób autoimmunologicznych, w wyniku której organizm produkuje przeciwciała, niszczące własne tkanki. W ten sposób organizm jest jakby cały czas w stanie zapalnym, co jest obciążeniem dla układu odpornościowego. By usprawnić pracę układu odpornościowego coraz więcej lekarzy i dietetyków zaleca rezygnację z glutenu. Największy problem z tym glutenem jest to, że po jego zjedzeniu wzrasta poziom zonuliny, w wyniku czego jelita stają się nieszczelne. Choroby autoimmunologiczne są ściśle związane z jelitami, gdyż to od ich pracy zależy co najmniej 70% naszej odporności. Oczywiście jeśli ma się taką możliwość to warto przeprowadzić  testy nnietolerancje pokarmowe lub po prostu podjąć moje wyzwanie – to tylko miesiąc dla zdrowia. Warto natomiast postarać się żeby nasz jadłospis nadal był urozmaicony i dodatkowo wspierany przez produkty bezglutenowe.

ZMIANY

Mam nadzieję iż zrozumiecie, że moje wyzwanie nie jest kierowane modą, a raczej względami zdrowotnymi. Chcę spróbować wytrwać ten miesiąc, chociaż nie wiem czy to jest dobry okres w roku na takie zmiany. Ale tak naprawdę zawsze znajdzie się jakiś moment w życiu kiedy jest jakieś ale.

Pewnie będę Was teraz zasypywać pomysłami na bezglutenowe posiłki, ale wiele z nich można będzie wykorzystać po prostu zamieniając produkty. Jestem w trakcie uzupełniania spiżarni w kilka produktów, muszę uzupełnić zapasy w:

  • mąkę ryżową,
  • mąkę kukurydzianą,
  • mąkę gryczaną,
  • mąkę ziemniaczaną,
  • mąka z tapioki – nie znam tej kaszy a ponoć ma wiele dobrych właściwości, dlatego bardzo chętnie ją wypróbuję,
  • siemię lniane
  • certyfikowane płatki owsiane;
  • kaszę jaglaną i gryczaną,
  • ryż

Makarony – w sklepach są dostępne makarony kukurydziane, ale one jakoś do mnie nie przemawiają, bo dziwnie smakują. Może poszukam jakiegoś pomysłu jak samemu zrobić makaron.

Mam zamiar sama piec sobie chlebek. Wiec jak macie jakieś doświadczenia w pieczeniu chleba bezglutenowego, który wychodzi to ja bardzo chętnie przyjmę.

Owoce, warzywa, mięsa czy ryby będę spożywać jak dotychczas więc mam nadzieję, że jakoś się uda wyczarować smaczne posiłki. 

Takie przygotowania wynikają z tego, że chcę w to wciągnąć wszystkich domowników. Ja nadal będę bardzo uważać na węglowodany i będę ich unikać.

A Ty co sądzisz na temat diety bezglutenowej? Masz jakieś doświadczenia z nią związane?

 

Udostępnij i polub:
Facebook
Facebook
Instagram
E-mail